Komisja śledźcza nie zdołała odszukać groźnego przestępcy, krążącego po Opolu już od dawna. Pozostaje nam obejść się smakiem.... Ale było blisko! Wszystkim,którzy pomogli nam w akcji DZIĘKUJEMY!!!
czwartek, 18 lutego 2010
Śledźenie Śledźika w Kofeinie!
Komisja śledźcza nie zdołała odszukać groźnego przestępcy, krążącego po Opolu już od dawna. Pozostaje nam obejść się smakiem.... Ale było blisko! Wszystkim,którzy pomogli nam w akcji DZIĘKUJEMY!!!
wtorek, 16 lutego 2010
Śledzenie Śledzika
UWAGA UWAGA!!!
po mieście grasuje groźny wąsaty bandyta...
wszystkich, którzy mieli jakikolwiek kontakt z podejrzanym o pseudonimie Śledzik prosimy o niezwłoczne stawienie się dzis o 18 w kawiarni kofeina w celu sporządzenia portretu pamięciowego.
po mieście grasuje groźny wąsaty bandyta...
wszystkich, którzy mieli jakikolwiek kontakt z podejrzanym o pseudonimie Śledzik prosimy o niezwłoczne stawienie się dzis o 18 w kawiarni kofeina w celu sporządzenia portretu pamięciowego.
Dziękujemy za przybycie !



Z racji tego, że nie było oficjalnego powitania gosci ani przemowy
publikujemy ją tutaj.
1 Dziękujemy za przybycie.
2 Wszystkim darczyńcom za wsparcie kurzego funduszu i sfinansowanie neonu.
3 Za wspaniałe, przepiękne i najlepsze na świecie laurki i czynne uczestnictwo w wystawie.
4. Szczególne podziękowania za pomoc dla Miśka Krawca, Misiek uratowałeś nas! masz złote ręce!
Informacja dla tych którzy nie byli albo dla tych którym się podobało i mają ochotę na więcej...
w najbliższym czasie "powtórka z rozrywki", czyli reaktywacja.
Laurki wciąż mile widziane informacja o dacie i godzinie pojawi sie na blogu wkrótce.
niedziela, 14 lutego 2010
sobota, 13 lutego 2010
poniedziałek, 8 lutego 2010
KURY NA antenie
W środę 10 lutego od 18.00 mamy dyżur w RADIU OPOLE 103.2 FM
słuchajcie!
dzwońcie!
P.S. Jak będzie duża słuchalność to może nas zatrudnią ;-)
słuchajcie!
dzwońcie!
P.S. Jak będzie duża słuchalność to może nas zatrudnią ;-)
piątek, 5 lutego 2010
Mamy zaszczyt.

After postmodernism rules, end of the end of art,decadence, relativizm.
Everything was done...Even end of Art.
There is no u to use make an Art exhibition even more.
People do not go exhibitions maybe sometimes vernisage - cause is party related event...
There is carnival at present times , society want to have fun!
Carnival era is a time of parting, enjoying life.It is a time of breaking rules and norms.
The jester becomes King. The culture of laughter presents a dominant system of values,
standing the hierarchy on its head.
Let`s party than!
Viva la Hedonism! (posthedonism?)
Following the rules above Kuratorki instead of unniversary posh exhibition, organize
birthday party at Art gallery.
It will be a try of creating cameral, private atmosphere in the official place and conditions for
consuming Art.
Is it possible? Does it make sense?
Will see ...
And now... let`s party till sunrise!
niedziela, 31 stycznia 2010
piątek, 22 stycznia 2010
Wąs jak Magnum
czwartek, 21 stycznia 2010
niedziela, 17 stycznia 2010
wtorek, 29 grudnia 2009
Opolska Prowincja
środa, 23 grudnia 2009
kurze podróże, małe i duże
Zakurzenie się rozprzestrzenia !!!
Z rejonu lokalnego przerzuciłyśmy się na ogólnopolski - zaczęłyśmy jak na kury przystało od stolicy, (a nie stolnicy). Odwiedziłyśmy warszawską Pragę z akcją
"wyżal się kurze przy płaczu murze". Akcja jeszcze się nie zakończyła... spodziewaj się nas tam, gdzie się tego nie spodziewasz...
wtorek, 22 grudnia 2009
piątek, 18 grudnia 2009
niedziela, 13 grudnia 2009
czwartek, 10 grudnia 2009
Nowa oferta! Ceramiczny wykres kołowy PIKUŚ!
sobota, 5 grudnia 2009
Oooo! patronko ludzi narażonych na wybuchy.
środa, 2 grudnia 2009
wtorek, 24 listopada 2009
środa, 18 listopada 2009
czwartek, 12 listopada 2009
estetyka krwawej jatki
Fragment z autobiografii Dżima Motorsona pt.”Spowiedź rockera wieku”.
Game over.
Odgłosy strzelaniny i wrzaski zabijanych zombie nagle ustały. Awaria prądu. Co tu robić? Nawet moja wysłużona gitara elektryczna, w tej sytuacji nie daje rady.
Paranoiczny strach przed brakiem jakiegokolwiek zajęcia, pokonałem wspólnie z Jackiem Danielsem. Pod jego wpływem, wpadłem na pomysł opisania tematu, frapującego mnie od jakiegoś czasu. Mam na myśli coś, co nazwałem estetyką krwawej jatki.
Wziąłem za motto myśl Beastie Boys: musisz walczyć o swoje prawo do.. pisania (you gotta fight for your right to party) i nie zważając na trudności i wyzwiska typu-immoralny grafoman, napisałem ten tekst, ku radości wielbicieli horrorów i pił mechanicznych.
Level 1
Poziom podstawowy. Fundamentalnym pojęciem tej estetyki jest power, czyli radosna afirmacja życia w rytm Metaliki. Niespożyta super energia, regenerująca się wprost proporcjonalnie do zabitych potworów. Kill’em all i masz bonus. Przechodzisz na poziom 2.
A tam z furią i siekierą wita cię pikselowy Raskolnikow. Czy jesteś prawdziwym wojownikiem Apocalypse Warrior 3D?- pyta. Pif paf . Nie czeka na odpowiedź. Nie żyjesz. Nie przejmuj się, masz jeszcze 3 życia. I zawsze możesz zostać zombie.
Powtarzasz level 2.
Drugi raz bardziej skoncentrowany. Zaraz, zaraz, to nie krew. To koncentrat pomidorowy. To nie trup, to piksele. To sajens fikszyn. Pojawia się problem mistyfikacji. Co jest, a co się wydaje? O Kartezjuszu, ojcze Matrixa, bądź nam przewodnikiem!
Poziom trzeci jest jak horror klasy B. Strasznie straszne potwory, czyhają na każde potknięcie i niedokładne wciśnięcie klawiszy. Chcą unicestwić, zastrzelić, zmiażdżyć, pociachać, zgnieść. Stworzyć piękną kompozycję czerwonej plamy, buzującej w upiornym świetle księżyca. Ale ty się nie dajesz- twoje wirtualne alter ego ma więcej broni niż Ameryka i Rosja razem wzięte. Likwidujesz wściekłe ludziki, detonacja, kupa dymu, fajerwerki. Wygrałeś. I nie straszne ci już nic, oprócz kolejnej awarii prądu.
Game over.
Odgłosy strzelaniny i wrzaski zabijanych zombie nagle ustały. Awaria prądu. Co tu robić? Nawet moja wysłużona gitara elektryczna, w tej sytuacji nie daje rady.
Paranoiczny strach przed brakiem jakiegokolwiek zajęcia, pokonałem wspólnie z Jackiem Danielsem. Pod jego wpływem, wpadłem na pomysł opisania tematu, frapującego mnie od jakiegoś czasu. Mam na myśli coś, co nazwałem estetyką krwawej jatki.
Wziąłem za motto myśl Beastie Boys: musisz walczyć o swoje prawo do.. pisania (you gotta fight for your right to party) i nie zważając na trudności i wyzwiska typu-immoralny grafoman, napisałem ten tekst, ku radości wielbicieli horrorów i pił mechanicznych.
Level 1
Poziom podstawowy. Fundamentalnym pojęciem tej estetyki jest power, czyli radosna afirmacja życia w rytm Metaliki. Niespożyta super energia, regenerująca się wprost proporcjonalnie do zabitych potworów. Kill’em all i masz bonus. Przechodzisz na poziom 2.
A tam z furią i siekierą wita cię pikselowy Raskolnikow. Czy jesteś prawdziwym wojownikiem Apocalypse Warrior 3D?- pyta. Pif paf . Nie czeka na odpowiedź. Nie żyjesz. Nie przejmuj się, masz jeszcze 3 życia. I zawsze możesz zostać zombie.
Powtarzasz level 2.
Drugi raz bardziej skoncentrowany. Zaraz, zaraz, to nie krew. To koncentrat pomidorowy. To nie trup, to piksele. To sajens fikszyn. Pojawia się problem mistyfikacji. Co jest, a co się wydaje? O Kartezjuszu, ojcze Matrixa, bądź nam przewodnikiem!
Poziom trzeci jest jak horror klasy B. Strasznie straszne potwory, czyhają na każde potknięcie i niedokładne wciśnięcie klawiszy. Chcą unicestwić, zastrzelić, zmiażdżyć, pociachać, zgnieść. Stworzyć piękną kompozycję czerwonej plamy, buzującej w upiornym świetle księżyca. Ale ty się nie dajesz- twoje wirtualne alter ego ma więcej broni niż Ameryka i Rosja razem wzięte. Likwidujesz wściekłe ludziki, detonacja, kupa dymu, fajerwerki. Wygrałeś. I nie straszne ci już nic, oprócz kolejnej awarii prądu.
niedziela, 8 listopada 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















